Adres www to podstawa budowania wizerunku w internecie – dlatego jego wybór powinien być dobrze przemyślany. Jak jednak znaleźć odpowiednią nazwę dla swojego przedsięwzięcia i jaką dobrać do niej właściwą koncówkę?

Wyboru domeny najlepiej dokonywać na etapie wyboru marki. Współcześnie większość form działalności komercyjnej wymaga obecności w internecie – ta z kolei wymaga posiadania własnej strony www. Niektórzy przedsiębiorcy ograniczają się do korzystania z platform sprzedaży lub fan page’u na Facebooku. Jest to jednak rozwiązanie połowiczne, które sprawdza się jedynie na krótką metę. – Dla rozwoju firmy niezbędny jest indywidualny kanał promocji i komunikacji z klientem – a takie narzędzie zapewnia jedynie własna witryna internetowa – przekonuje Dariusz Litawiński z giełdy domen Aftermarket.pl

Tylko .pl!
Fundamentem strony internetowej jest jej adres. Składa się na niego – z grubsza rzecz biorąc – nazwa połączona z końcówką TLD, czyli domeną najwyższego poziomu. Sama nazwa stanowi z kolei domenę niższego poziomu – zazwyczaj drugiego, ale niekiedy trzeciego. W adresie journal.pl „journal” stanowi domenę drugiego poziomu, a w adresie journal.com.pl – domenę trzeciego poziomu. Jak łatwo się domyślić, w tym ostatnim przypadku domeną drugiego poziomu jest człon „com” oddzielony kropkami od sąsiednich elementów. Jednak w obu przypadkach mianem nazwy określimy jedynie człon „journal” – z prostego powodu: to indywidualny, niepowtarzalny element adresu. Zarówno w domenie .pl, jak i .com.pl można zarejestrować niezliczone ilości rozmaitych nazw. Można to również zrobić w szeregu innych domen, np. .com, .biz, .biz.pl, .net.pl itp. Wybór końcówek jest spory, a niebawem znacząco się powiększy – ponieważ na rynek wchodzą właśnie nowe domeny, których docelowo ma być ponad 1400. Jak w tym gąszczu wybrać właściwą końcówkę? – W przypadku działalności na obszarze Polski zasada jest bardzo prosta: najlepiej wybrać domenę .pl. To niemal od początku funkcjonowania internetu w naszym kraju najbardziej wartościowa końcówka domenowa – twierdzi Litawiński. Jej szczególna wartość polega na jej rozpoznawalności i łatwości jej zapisu. Domena .pl w oczach niemal wszystkich internautów jest domeną domyślną dla polskiej strony internetowej. Taki „automatyzm” skojarzenia przekłada się na wartość i prestiż nazw w domenie .pl, a zarazem podnosi wartość działającego „pod” nią serwisu. Nie znaczy to, że nie warto rejestrować nazw z innymi końcówkami. Po prostu warto mieć świadomość, że adres w domenie .pl jest znacznie bardziej wartościowy od adresów w „alternatywnych” rozszerzeniach, co docelowo przekłada się na postrzeganie strony i przedsięwzięcia, które dana witryna reprezentuje.

Krótko i na temat
Nie mniej ważnym elementem adresu internetowego niż końcówka – jest nazwa. Jej wybór zawsze powinien być skorelowany z wyborem nazwy przedsięwzięcia, czyli marki. Jeśli firma rozpoczęła działalność, zanim zarejestrowany został adres internetowy z jej nazwą, sytuacja nieco się komplikuje. O ile taka nazwa nie jest wciąż dostępna do rejestracji, należy sprawdzić, czy istnieje możliwość jej odkupienia. W tym wariancie ciąg dalszy zależy od naszych możliwości finansowych, umiejętności negocjacyjnych i ceny żądanej przez aktualnego abonenta. 
Załóżmy jednak, że tworzymy brand od podstaw. Nazwa firmy zależy oczywiście od profilu przedsięwzięcia. Jeśli jest wieloczłonowa, najlepiej, by powiązana z nią domena zawierała jedynie podstawowy jej element lub stanowiła akronim (czyli skrót utworzony z pierwszych liter wyrażenia) marki. Nie wdając się jednak w zbytnie niuanse, które zwykle związane są z konkretnym przypadkiem, warto wskazać na podstawowe wytyczne dotyczące tworzenia wartościowych nazw. 
Przede wszystkim dobry adres internetowy powinien być krótki: dwu–trzyliterowa końcówka w połączeniu ze zwięzłym terminem. Marka nie musi składać się z jednego słowa, choć tu zasada jest prosta: im krócej, tym lepiej. Dlatego jeśli decydujemy się na frazę, warto zadbać o to, by składała się ona raczej z kilku niż kilkunastu sylab. Ułatwia to zapamiętanie domeny.
Po drugie, nazwa powinna wpadać w ucho. Trudno to opisać – lepiej to usłyszeć. Dobre marki zwyczajnie dobrze brzmią, podobnie jak domeny, których używają. Dobre brzmienie zwykle łączy się z estetycznym wyglądem – w ten sposób całość komponuje się w idealną wizytówkę. 
W końcu po trzecie – warto zadbać o to, by nazwa była zrozumiała dla przeciętnego odbiorcy lub przynajmniej budziła skojarzenia odpowiednie do profilu działalności. Ta sugestia może wydać się kontrowersyjna w kontekście sukcesów takich firm, jak Google czy Yahoo, jednak warto pamiętać, że nie każdy startup oferuje produkty bądź usługi o potencjale „zrewolucjonizowania” rynku lub dysponuje milionowym budżetem na promocję.

Uzbrojeni w te pożyteczne wskazówki, z pewnością dokonamy lepszych wyborów domenowych, niż łącząc potworki słowne z przypadkowo dobraną końcówką. 

Przemysław Ćwik, RynekDomen.pl